Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oddech. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oddech. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 października 2012

spotkanie

przytrzymałaś moje powieki
słońce spaliło oczy

niewidoma
zobaczyłam
milczenie
twoją jasną obecność

oddech rozwiał
spopielałe resztki
rzęs

sobota, 26 maja 2012

bogini spotkała boga

bogini spotkała boga na swojej drodze. To właściwie nie była droga, tylko ruch dłoni. Na początku nie dotknęli się ciałami, wtedy jeszcze nie mieli ciał. Każde z nich mówiło innym językiem i chwilę wsłuchiwali się w brzmienia, zanim dźwięki nabrały znaczeń. Potem znaczenia rozpuściły się w oddechu. Wdech spływał do ziemi, wydech podnosił niebo do góry. Oddychały drzewa, ludzie, kamienie, kwiaty i wszystkie istoty. Dopiero oddech nadawał im imiona. Imię z oddechu. Słowo „wiatr”. Słowo „ciepło”. Słowo „jestem”. Świat stawał się. Kiedy oddech bogini spotykał się z oddechem boga, pojawiało się światło. Wyrastały z niego wszystkie słowa, widzialne i niewidzialne. Było też słowo „śmierć” i ono nie było ostatnie.

środa, 4 stycznia 2012

[...]

przynoszę ciepły oddech
dla twoich bezimiennych dłoni
nauczyłam się tęsknić sama do siebie

[przychodzę]

przychodzę do ciebie
tak jak się przychodzi
do drzewa
pytam czy wolno
mi dotknąć
nasłuchuję
szeptu liści
sięgam
miękką dłonią
po twoje szorstkie
ciało
kora drapie policzek
oddycham